Pierwszy dzień wiosny:

rejestracja Rejestracja
logowanie Zaloguj się
połącz z fb Połącz z Fb

Szczudłonogi w Wielkopolsce

Tomasz Skorupka
data: 30.07.2012
Szczudłaki i szablodzioby sporadycznie pojawiają się w Polsce na przelotach, a wyjątkowo rzadko przystępują do lęgów. W ciągu ostatnich 20 lat odnotowano zaledwie kilka takich przypadków. Cieszy więc, że w tym roku oba te gatunki upodobały sobie Wielkopolskę.


Zapewne stosowne miejsce w literaturze ornitologicznej zajmie wkrótce kwestia pojawienia się w tym roku w Wielkopolsce dwóch przedstawicieli szczudłonogich: szczudłaka (Himantopus himantopus) i szablodzioba (Recurvirostra avosetta). Pierwsze stwierdzenie szczudłaka odnotowano w drugiej połowie kwietnia w Żukowie, gdzie przez kilkanaście dni przebywał tam samiec tego gatunku. Na początku maja zaobserwowano z kolei parę szczudłaków w Środzie Wielkopolskiej i wiadomo, że przystąpiły one do lęgu, ale, niestety, po kilkudniowym wysiadywaniu jaj, utraciły je. O wiele więcej szczęścia miały dwie pary szablodziobów. W dwóch miejscach: nad Notecią i w okolicach Pobiedzisk, przystąpiły one do lęgów i wyprowadziły w sumie siedem piskląt, które osiągnęły lotność. Są to pierwsze stwierdzone lęgi szablodziobów w Wielkopolsce.

 

Wielkopolska nie należy do ptasiego eldorado, rzadkie gatunki niestety nieczęsto pojawiają się w jej granicach i dlatego też każda taka wiadomość jest skrupulatnie odnotowywana. Najbardziej niespodziewane są jednak informacje o tym, że któraś z takich egzotycznych par wyprowadziła w kraju nad Wartą lęgi. Ten rok obfitował w tego rodzaju wydarzenia, a jeszcze się przecież nie skończył.

 

Pierwszej w tym roku obserwacji szczudłaka dokonałem w drugiej połowie kwietnia w Żukowie nieopodal Obornik Wielkopolskich. Był to samotny samiec, który przez kilkanaście kolejnych dni spokojnie żerował na płyciznach. Poświęciłem mu dwie sesje zdjęciowe wykonane z brzegu. Nie będę ukrywał, że z jednej strony był to bardzo wdzięczny model, z drugiej zaś, bardzo trudno było go fotografować ze względu na czarno-białe upierzenie. Tylko w odpowiednim świetle udaje się choćby w niewielkiej mierze uchwycić jego szczegóły (te same uwagi odnieść można także i do szablodziobów).

 

Jak się okazało, nie było to moje ostatnie spotkanie z tym gatunkiem. Na początku maja, na jednym z moich ulubionych miejsc na Strudze Średzkiej w Środzie Wielkopolskiej udało mi się pośród licznych batalionów, brodźców śniadych i łęczaków wypatrzeć początkowo jednego, a już chwilę później kolejnego szczudłaka. Jak się okazało, była to para. Tym razem postanowiłem zrobić temu gatunkowi zdjęcia trochę inne, niż tzw. atlasowe. W związku z tym, że teren był zabagniony, zalany wodą, użyłem do tego celu tzw. fototratwy, która jest bardziej mobilna. Po kilkunastu dniach od zakończonej sesji dowiedziałem się, że szczudłaki pozostały w Środzie Wielkopolskiej i przystąpiły do lęgów. Niestety, spadek wody ułatwił dostęp do gniazda licznym drapieżnikom (mogły to być wydry, norki amerykańskie czy też koty domowe) i ptaki straciły potomstwo.

 

Pod koniec kwietnia dowiedziałem się także, że na stawach w Żukowie pojawiła się para szablodziobów, a jako że do tej pory nie miałem szczęścia się z nimi spotkać, czym prędzej się tam udałem (i, jak się okazało, nie byłem jedynym obserwatorem). Sam fakt zobaczenia tego wspaniałego ptaka choćby z daleka dał mi wiele radości. Nie było możliwości wykonania zdjęć, ptaki trzymały się daleko od brzegu, w stadzie śmieszek, a pod wieczór odleciały na południe i nikt ich już później w tym miejscu nie widział.

 

Na początku czerwca uzyskałem informację, że dwie pary szablodziobów przystąpiły do lęgów: jedna w okolicy Pobiedzisk, druga nad Notecią, w okolicach Czarnkowa. Mając na uwadze czas inkubacji szablodziobów, który trwa ok. 4 tygodni, odczekałem kilkanaście dni i na początku lipca udałem się nad Noteć. Kiedy dotarłem na miejsce, okazało się, że jedna z dwóch wielkopolskich rodzin szablodziobów powiększyła się o trzy pisklaki (para z okolic Pobiedzisk, której nie obserwowałem, doczekała się podobno czterech piskląt).

 

Zanim przystąpiłem do sesji zdjęciowej, przez dłuższy czas obserwowałem zachowania tych ptaków, a jednocześnie szukałem odpowiedniego miejsca do fotografowania. W taki sposób rozpoczęła się moja przygoda z nadnoteckimi szablodziobami. Łącznie, na przestrzeni miesiąca, spędziłem z nimi sześć dni i pięć nocy (w nocy towarzyszyły mi rechoczące żaby, nieustanie odzywające się sieweczki rzeczne i inne bliżej nieokreślone odgłosy natury). Pomimo że w nocy nie sposób robić zdjęć (chyba że z użyciem lampy), to jednak daje ona możliwość przemieszczania się po terenie na z góry upatrzone miejsce zasiadki bez płoszenia ptaków (nawet tak czujne ptaki jak żurawie, które także tam nocowały, pozostały niewzruszone). Dobrze ukryty czekałem na świt i dobre światło. Pierwsze zdjęcia wykonałem z brzegu, a przykrycie stanowiła jedynie siatka maskująca, później fotografowałem także z fototratwy. Za każdym razem kiedy jechałem na spotkanie z szablodziobami bardzo chciałem, by cała rodzina była w komplecie. Obserwowałem przecież nagłe ataki krogulca czy kobuza, dostrzegałem inne potencjalne zagrożenia, a ptaki mogły liczyć jedynie na wsparcie pary śmieszek. Widziałem jednak, jak szablodzioby radzą sobie z intruzami, jak przemyślany jest ich system ochrony młodych, jak w obliczu zagrożenia jedno z rodziców podrywało się w górę i skupiało całą uwagę na sobie.

 

W tym samym czasie do lęgów przystąpiły też pary szablodziobów na Ujściu Warty, ale żadnej z nich nie udało się doczekać potomstwa.

 

Ciekawy jest fakt, iż w tym roku ptaki te tak licznie pojawiły się poza zasięgiem swych zwyczajowych siedlisk. Na pytanie, dlaczego tak się stało, dadzą zapewne odpowiedź ornitolodzy.

 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ze spotkań z tymi niecodziennymi w Wielkopolsce gośćmi.

 

Tekst i zdjęcia: Tomasz Skorupka

 

 

Tomasz Skorupka, urodzony 18 lutego 1967 roku w Poznaniu. Z zamiłowania fotograf przyrody, z zawodu  – archeolog. Członek Związku Polskich Fotografów Przyrody. Obserwowaniem przyrody, a szczególnie życiem ptaków zajmuje się od dzieciństwa, swoich skrzydlatych przyjaciół fotografuje z wielką pasją i oddaniem od czterech lat. Każdą wolną chwilę spędza na zasiadkach, podchodach i podjazdach. Autor licznych publikacji z dziedziny archeologii, a ostatnio również fotografii przyrodniczej.

 

www.tomaszskorupka.pl




Galeria

fot. Tomasz Skorupka, szczudłak
fot. Tomasz Skorupka, szczudłak
fot. Tomasz Skorupka, szczudłak

fot. Tomasz Skorupka, szczudłak
fot. Tomasz Skorupka, szczudłak
fot. Tomasz Skorupka, szczudłak

fot. Tomasz Skorupka, szczudłak
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób

fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób

fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób

fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób

fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szablodziób
fot. Tomasz Skorupka, szczudłak


Aby komentować, musisz być zalogowany
Treść: *

avatar usera Hanna Żelichowska2013-02-14 16:21

Tomku, z pewnością wysłałeś numery obrączki do weryfikacji. Czy otrzymałeś odpowiedź? Skąd te ptaki mogły do nas przybyć?


avatar usera Hanna Żelichowska2013-02-14 16:19

Zdjęcia są przepiękne, ptaki wielkiej urody. Najwspanialsze, że zechciały wychowywać potomstwo w naszym kraju i że im się to udało.
Przeczytałam Twój tekst Tomku z zainteresowaniem, bo o tych ptakach wiemy nie za dużo. Spotkałam szablodzioby na rozlewiskach Zelandii holenderskiej. Dostępu do nich niestety (a może to dobrze ... ) nie było, oglądane mogły być jedynie przez lornetkę, z daleka.
Ja byłabym wdzięczna, gdybyś teraz napisał więcej o zachowaniach szablodziobów i ich radzeniu sobie wobec niebezpieczeństw czyhających na lęg i potomstwo. Zasygnalizowałeś tę sprawę jednym zdaniem ... Mało!
Ciekawe, jak będzie w tym roku, 2013?
Życzę Ci Tomku kolejnych skutecznych spotkań z szablodziobami i szczudłakami (może przylecą do Wielkopolski).
Hanka


avatar usera magda rżana2012-08-15 16:52

piękne zdjęcia, tekst nie meczący... jak nic czekam na więcej!


avatar usera Przemek Kumorek2012-08-15 15:58

Drogi Tomku, redakcja wyrazi zgodę.


avatar usera Tomasz Skorupka2012-08-14 07:31

Bardzo się cieszę, że artykuł wzbudził Wasze zainteresowanie. Myślę, że niebawem zaprezentuję kolejną opowieść, o ile redakcja wyrazi na to zgodę :).
Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników.


avatar usera Romuald Mikusek2012-08-09 18:39

To jedna z galerii do której notorycznie wracam. Wybrałeś same smaczki. Ktoś kiedyś po prezentacji swoich zdjęć powiedział, że temat gatunku został na jego fotografiach wyczerpany i trzeba się brać za pozostałe... Każde Twoje zdjęcie niesie co innego, więc twierdzenie takie zawsze będzie głupotą, a może brakiem skromności?


avatar usera Zbigniew Ostaniewicz2012-08-08 11:36

Witaj Tomku. To, że robisz świetne zdjęcia wiedziałem od dawna. Miałem okazję podpatrywać Cie w działaniu na Helu i podczas ptasiarskiego pikniku we Władysławowie. Okazuje się również, że piszesz ciekawe artykuły związane z fotografiami z naukowym podejściem.
Z pewnością jesteś najlepszym fotografem przyrody wśród archeologów i nie tyko, oraz najlepszym archeologiem wśród ptasiarzy.
Gratuluje zdjęć, tych dla mnie egzotycznych ptaków i artykułu.
Pozdrawiam


avatar usera Przemek Kumorek2012-07-30 22:24

Bardzo chciałbym zobaczyć te gatunki. To musi być niesamowite przeżycie. Zwłaszcza, gdy udaje się zarejestrować i stwierdzić lęgi. Zazdroszczę chyba trochę Tomkowi.


avatar usera Jolanta Otro2012-07-30 21:49

Wspaniałe spotkanie .. świetne zdjęcia i tylko można pogratulować przyjemności podziwiania ich w takich okolicznościach ..


avatar usera Bogusława Jankowska2012-07-30 20:17

Witaj Tomku milo Cię tu spotkać i podziwiać piękne zdjęcia.Zawsze będziesz mi się kojarzył z jemiołuszką.
Pozdrawiam :)


avatar usera Grzegorz Leśniewski2012-07-30 20:06

Bardzo się cieszę, że Tomek zechciał się z nami podzielić swoimi doświadczeniami i zdjęciami ze spotkań z tak egzotycznymi gatunkami. Mam nadzieję, że z roku na rok szczudłonogi będą coraz lepiej radzić sobie w naszym kraju i zagoszczą u nas na dobre. Świetna robota Tomku!


Wasze wiadomości - Najnowsze
Ptaki morskie a ptaki gorskie
W Polsce wystepuje wiele gatunków ptaków. 
Czytaj więcej»
Rośliny górskie a rośliny nadmorskie
W Polsce roślinność jest bardzo różnorodna. Rośliny rosnące w Karpatach trochę różnią się od roślinności nadmorskiej. 
Czytaj więcej»

»OGÓLNOPOLSKI KONKURS EKO ODKRYWCY JUŻ PO RAZ SZÓSTY!»Finał 5 edycji konkursu Eko Odkrywcy»Ogólnopolski konkurs Eko Odkrywcy już po raz piaty!  
Wasze wiadomości - Najpopularniejsze
Polska przyroda w rozdzielczości full HD
Ogromny postęp w dziedzinie elektroniki spowodował, że lustrzanką cyfrową możemy filmować. Dziś każdy niemal posiadacz nowszego korpusu foto, ma w ręku narzędzie pozwalające nakręcić materiał na film przyrodniczy o jakości technicznej nadającej się do zaprezentowania go w TV wysokiej rozdzielczości (tzw. Full HD).
Czytaj więcej»
Spotkanie z pustułkami.
Będąc w pracy, idąc korytarzem, usłyszałam za oknem przenikliwe nawoływania. Natychmiast skojarzyłam, że musi to być drapieżny ptak. Zaczęłam się pilnie rozglądać...
Czytaj więcej»

»Puławska (nie)pustynia»Magurskie potoki»Bliskie spotkanie.
Napisz artykuł

Napisz swój atrtykuł, dodaj zdjęcia i opublikuj na naszej stronie. Zachęcamy Cię do współtworzenia z nami wortalu polskaprzyroda.pl

Dodaj swój artykuł